Google zrezygnowało z dalszego rozwijania swojego Notatnika. Serwis w dalszym ciągu będzie działał, nowi użytkownicy nie będą jednak mogli się w nim zarejestrować, nie będą też dodawane nowe funkcjonalności.
Po analizie przyczyn i celów ataku na swoją infrastrukturę Google rozważa zmianę podejścia do Chin. Mimo, że atak raczej do udanych nie należał (Google podaje że udało się uzyskać częściowy dostęp do dwóch kont Gmail), to okazało się że jego źródłem były właśnie Chiny, a celem - informacje zgromadzone na kontach osób zajmujących się łamaniem praw człowieka w tym kraju.
Rosja jest jednym z niewielu krajów, gdzie Google przegrywa z lokalnymi wyszukiwarkami. Nic więc dziwnego że Amerykański gigant stara się poprawić swoją pozycję na tamtejszym rynku.